przejdź do Sochaczew.pl
Jedni kopali zbiorową mogiłę, inni szukali poległych po polach…

80 lat temu w rejonie Nowego Dębska, Nowego Kozłowa Pierwszego i Kozłowa Szlacheckiego w dniach 14 i 16 września krwawe boje toczył 10, 37 i 18 pułk piechoty z 26 dywizji piechoty Armii Pomorze. Bój był nierówny, nieprzyjaciel posiadał olbrzymią przewagę, pozycje wojsk polskich były nieustannie bombardowane przez lotnictwo niemieckie. W rejonie Kozłowa zginęło co najmniej 324 polskich żołnierzy. Wielu w nurtach Bzury zostało na zawsze.

Organizacją ich pochówku zajęli się Jan Wojda z Nowego Dębska i Kazimierz Kapusta z Nowego Kozłowa Pierwszego. Teren na mogiłę użyczył na swoim polu Aleksander Sieradzki z Nowego Dębska. Wydarzenia września 1939 roku Jan Wojda opisał we wspomnieniach spisanych w 1975 roku. Oto ich fragment:

„Należało zająć się pochowaniem poległych na naszych polach żołnierzy polskich. W tym celu pisemkiem okólnym zaprosiłem do siebie mężczyzn ze wsi. Niemal wszyscy przyszli, a nawet kilku z Kozłowa Nowego. Jedni kopali zbiorową mogiłę, inni szukali poległych po polach i przywozili do mogiły. Ja zaś zająłem się sporządzeniem ich ewidencji. Wiele trudności sprawiło mi ustalenie tożsamości zabitych, gdyż nie wszyscy mieli na sobie specjalne znaczki metalowe, tzw. śmiertelniki. Wówczas musiałem przeglądać różne znalezione papiery. Dzięki temu na 132 poległych, jedynie 8 pochowaliśmy jako nieznanych.

Zabitych Niemców napotkaliśmy ty1ko dwóch i pochowaliśmy ich oddzielnie. Według opowiadań ludności z Kozłowa, która pozostawała w czasie bitwy w domostwach, swych poległych żołnierzy Niemcy zabierali na samochody i wywozili. Tym można by wytłumaczyć tak małą liczbę stwierdzonych przez nas zabitych Niemców.

Listę poległych żołnierzy polskich wraz ze znalezionymi dokumentami oraz pieniędzmi, których było niewiele, przekazałem do Polskiego Czerwonego Krzyża w Sochaczewie, drugą zaś listę przesłałem do PCK W Łowiczu.  Na mogile poległych postanowiliśmy wznieść choćby skromny pomnik. Ja przywiozłem kamienie, z których bezinteresownie postawili go dwaj gospodarze z Kozłowa Nowego, Feliks Skomiał i Kosmala.

Mniej więcej po upływie miesiąca zaczął się najazd rodzin, chcących zabrać zwłoki swych bliskich. Przyjeżdżano nawet z dalszych okolic, jak np. z kutnowskiego i łódzkiego. Nocowałem ich u siebie i pomagałem w zidentyfikowaniu zwłok, których kolejność w mogile miałem zanotowaną. Ogółem rodziny zabrały 26 poległych, pozostałych zaś w 1949 roku przewieziono do Warszawy i pochowano na cmentarzu wojskowym. Wzniesiony przez nas pomnik nadal stoi.

Przy zabieraniu zwłok nie obyło się bez dziwnych zdarzeń. Jedna z rodzin przyjechała zabrać z mogiły swojego przybranego syna, Tomasza Zaniewickiego  Gdy wskazałem jego zwłoki, ustalone przeze mnie na podstawie jakichś papierów, z powodu zniekształcenia twarzy rodzina nie poznała swego Tomka. Mimo wszystko zdecydowała się zabrać tego nieznanego żołnierza, uważając za swego członka rodziny i pochować na cmentarzu parafialnym. Gdy już złożyliśmy żołnierza w trumnie, wiedziony jakimś instynktem, sięgnąłem do kieszonki od zegarka w jego spodniach i znalazłem w niej metalowy znaczek tożsamości z wyrytym napisem Tomasz Zaniewicki.  Z odzyskania swego kochanego Tomcia radość rodziny nie miała granic. Nie wiedziano jak mi dziękować, a to tylko przypadek pomógł w ustaleniu tożsamości.

Innym razem po swojego syna przyjechała jedna z matek. O pomoc w wydobyciu jego zwłok z mogiły zwróciła się do Chodakowskich. Prosiła, aby szukali jej syna w miejscu, gdzie na mogile leżał największy hełm, bo syn miał dużą głowę. Mimo, że Chodakowscy tłumaczyli, zresztą zgodnie z rzeczywistością, iż zebrane na jeden stos hełmy kładziono później na mogile dowolnie, na upór matki nie było sposobu. Zastosowano się jej woli i rzeczywiście we wskazanym miejscu znalazła swego syna.

Ciężko nam było pogodzić się z utratą niepodległości. Tragedię Narodu Polskiego powiększał fakt, że Niemcom pomogli w tym Rosjanie, którzy mimo zawartego z nami paktu nieagresji, w dniu 17 września 1939 r. wtargnęli w granice Rzeczypospolitej Polskiej i zagarnęli połowę jej ziemi. W ten sposób dokonano ponownego rozbioru naszego państwa (…)

A A A
16.08.2019
godz.07:50
 
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość